Ilustracja redakcyjna przedstawiająca Elizabeth Holmes, założycielkę Theranos, w czarnym golfie, siedzącą naprzeciw dużej kamery filmowej. Chłodne światło podkreśla jej twarz i intensywne spojrzenie. Grafika nawiązuje do filmu „Zobaczysz wszystko” z 2026
Artykuł

Elizabeth Holmes znów przed kamerą

Miała zrewolucjonizować medycynę dzięki jednej kropli krwi. Zamiast tego trafiła do więzienia za oszukiwanie inwestorów. Teraz Elizabeth Holmes wraca w filmie „Zobaczysz wszystko”, w którym próbuje przedstawić własną wersję wydarzeń. Produkcja jest już pokazywana w USA, a polska premiera została wyznaczona na 6 listopada 2026 roku.

34 dni. Tyle pozostało Elizabeth Holmes do rozpoczęcia odbywania kary więzienia, gdy do jej domu przybyła ekipa filmowa. Kobieta, która przekonała wpływowych inwestorów, że potrafi zrewolucjonizować medycynę, tym razem chciała przekonać widzów, że historia jej upadku nie została opowiedziana właściwie.

W centrum tej niezwykłej sytuacji znalazł się Nathan Fielder - komik i twórca telewizyjny, który potrafi zamienić pozornie zwyczajną rozmowę w trudny do zniesienia pojedynek spojrzeń i pytań.

Efektem jest film „Zobaczysz wszystko” („You Can See Everything”), który 16 października 2026 roku wszedł do amerykańskich kin. W Polsce dystrybucją zajmuje się Gutek Film, a oficjalną premierę zaplanowano na 6 listopada.

To jednak coś więcej niż historia kolejnej skompromitowanej przedsiębiorczyni. Żeby zrozumieć, dlaczego twórcy filmu postanowili skierować kamerę właśnie na Holmes, trzeba wrócić do czasów, gdy niemal cała Dolina Krzemowa chciała wierzyć w jej rewolucję.

Dziewczyna, która miała zmienić medycynę

Elizabeth Holmes założyła Theranos w 2003 roku, mając zaledwie 19 lat. Zrezygnowała ze studiów na Uniwersytecie Stanforda, aby rozwijać pomysł, który brzmiał jak przyszłość diagnostyki medycznej.

Zamiast pobierać od pacjenta kilka probówek krwi, wystarczyłoby nakłucie palca. Niewielka próbka miała pozwalać na wykonanie licznych badań, szybciej i taniej niż tradycyjne metody.

Dla milionów ludzi bojących się igieł, dla pacjentów wymagających regularnych badań i dla całego systemu ochrony zdrowia byłaby to ogromna zmiana.

Holmes potrafiła opowiadać o tej wizji. Występowała w charakterystycznych czarnych golfach, porównywano ją do Steve'a Jobsa, a inwestorzy przekazywali jej firmie setki milionów dolarów.

W 2014 roku prywatni inwestorzy wyceniali Theranos na około 9 miliardów dolarów. Forbes szacował wówczas osobisty majątek Holmes na 4,5 miliarda dolarów, opierając tę kwotę na wartości jej udziałów w spółce.

Była symbolem nowego pokolenia przedsiębiorców. Młoda, pewna siebie, prezentująca technologię, która miała zmieniać ludzkie życie.

Problem polegał na tym, że obietnica znacznie wyprzedziła rzeczywiste możliwości urządzeń.

Kiedy jedna kropla krwi przestała wystarczać

W 2015 roku dziennikarz John Carreyrou z „The Wall Street Journal” zaczął ujawniać poważne wątpliwości dotyczące działania technologii Theranos.

Firma przekonywała, że jej autorskie analizatory potrafią przeprowadzać szeroki zakres badań z niewielkiej próbki krwi. Tymczasem ujawniane informacje wskazywały na problemy z dokładnością pomiarów i korzystanie ze standardowych urządzeń innych producentów.

W 2018 roku amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) zarzuciła Holmes i jej współpracownikowi Rameshowi „Sunny'emu” Balwaniemu wieloletnie wprowadzanie inwestorów w błąd.

Według SEC Theranos pozyskał od inwestorów ponad 700 milionów dolarów, przedstawiając nieprawdziwe lub wyolbrzymione informacje o technologii, działalności i sytuacji finansowej firmy.

Śledczy wskazywali między innymi, że autorskie urządzenie Theranos mogło wykonywać tylko ograniczoną liczbę testów, a zdecydowaną większość badań pacjentów przeprowadzano przy użyciu urządzeń komercyjnych innych producentów.

To rozróżnienie jest kluczowe. Problemem nie było samo marzenie o technologicznej rewolucji. Problemem było przedstawianie możliwości, których firma nie potrafiła wiarygodnie wykazać, jako już istniejącego osiągnięcia.

W medycynie takie zachowanie może mieć konsekwencje znacznie poważniejsze niż utrata pieniędzy przez inwestorów. Wyniki badań laboratoryjnych bywają podstawą decyzji dotyczących zdrowia i leczenia pacjentów.

Od miliardowej wyceny do wyroku

W czerwcu 2016 roku Forbes obniżył szacunkową wartość majątku Holmes z 4,5 miliarda dolarów do zera. Była to wycena, a nie stwierdzenie, że wcześniej rzeczywiście dysponowała taką kwotą w gotówce.

W 2018 roku Theranos zakończył działalność, a Holmes stanęła przed odpowiedzialnością karną.

3 stycznia 2022 roku amerykańska ława przysięgłych uznała ją za winną jednego zarzutu zmowy w celu oszukania inwestorów oraz trzech zarzutów oszustwa z wykorzystaniem komunikacji elektronicznej, dotyczących inwestorów.

Jednocześnie uniewinniono ją od części zarzutów dotyczących oszukiwania pacjentów, a w odniesieniu do niektórych pozostałych zarzutów ława przysięgłych nie osiągnęła jednomyślności. Warto o tym pamiętać, ponieważ publiczna historia Theranos jest szersza niż dokładny zakres wyroku.

18 listopada 2022 roku sąd wymierzył Holmes karę 135 miesięcy pozbawienia wolności, czyli 11 lat i 3 miesięcy. Rozpoczęła jej odbywanie w maju 2023 roku.

Kobieta przedstawiana wcześniej jako jedna z najważniejszych innowatorek w Stanach Zjednoczonych stała się bohaterką jednej z najbardziej znanych spraw dotyczących oszustw inwestycyjnych w Dolinie Krzemowej.

Ale nawet po wyroku Holmes nadal kwestionowała obraz własnej historii przedstawiany opinii publicznej.

Film, w którym nie wiadomo, komu wierzyć

Właśnie w tym momencie zaczyna się „Zobaczysz wszystko”.

Film wyreżyserowali Nathan Fielder i Lance Oppenheim. Punktem wyjścia jest okres bezpośrednio poprzedzający rozpoczęcie przez Holmes odbywania kary. Ekipa otrzymuje dostęp do jej codziennego życia, a przed kamerą pojawia się również jej partner Billy Evans.

Holmes chce pokazać się widzom poza salą sądową i przekonywać do swojej wersji wydarzeń. Fielder nie jest jednak typowym dokumentalistą.

Twórca „Próby generalnej” specjalizuje się w sytuacjach, w których trudno oddzielić spontaniczne zachowanie człowieka od występu przed kamerą. Wspólnie z Oppenheimem wykorzystuje tę niejednoznaczność jako fundament opowieści.

„Zobaczysz wszystko” trwa 174 minuty i świadomie wymyka się klasycznym ramom dokumentu. Łączy obserwację rzeczywistych osób z formą filmową, która stawia pytania o granicę pomiędzy dokumentowaniem, inscenizacją i kreowaniem własnego wizerunku.

Nie jest to więc zwykły film biograficzny, w którym aktorka odgrywa Holmes od młodości do procesu. Przed kamerą występuje sama założycielka Theranos, a opowieść nie ogranicza się do jej ostatnich tygodni na wolności.

Twórcy i dystrybutorzy zachęcają, aby przed seansem unikać spoilerów. W tym przypadku taka rekomendacja ma uzasadnienie: sposób rozwijania historii jest jednym z najważniejszych elementów samego filmu.

Polska premiera i największe pytanie filmu

Amerykańska premiera kinowa „You Can See Everything” odbyła się 16 października 2026 roku. Za dystrybucję w USA odpowiada A24.

Polski dystrybutor Gutek Film wyznaczył premierę pod tytułem „Zobaczysz wszystko” na 6 listopada 2026 roku. Pierwsze pokazy przedpremierowe odbyły się już w październiku, między innymi w Warszawie i Wrocławiu.

Polski zwiastun i informacje o kinach udostępnia Gutek Film. Film trafił zatem do polskiej dystrybucji kinowej, a nie wyłącznie na amerykański rynek.

Najciekawsze pytanie, jakie stawia ta produkcja, nie dotyczy jednak samej obecności Holmes przed kamerą. Wyrok sądu w sprawie oszukiwania inwestorów jest faktem. Film nie może go unieważnić ani zastąpić materiału dowodowego.

Może za to postawić widza w bardzo niewygodnym położeniu.

Co zrobimy, jeśli człowiek, który przez lata potrafił przekonywać innych do nieprawdziwych twierdzeń, teraz spojrzy prosto w kamerę i zacznie przekonywać nas do własnej niewinności?

Historia Theranos pokazuje, jak łatwo wiarygodny wizerunek może zostać pomylony z wiarygodnym dowodem. Film Fieldera i Oppenheima przenosi ten problem wprost przed oczy widza.

I właśnie dlatego tytuł „Zobaczysz wszystko” jest tak przewrotny. Możemy patrzeć na człowieka przez niemal trzy godziny, a nadal nie wiedzieć, ile rzeczywiście udało nam się zobaczyć.

ŹRÓDŁA