Jest w tej historii ironia, której trudno byłoby wymyślić lepszy początek śledztwa. W internecie krąży dokument przedstawiany czasem jako świadectwo czasów, kiedy naukowcy mieli zgodnie zapowiadać nadejście globalnego zlodowacenia. Tymczasem jego tytuł brzmi: The Myth of the 1970s Global Cooling Scientific Consensus. Mit naukowego konsensusu w sprawie globalnego ochłodzenia lat 70.
Autorzy pracy - Thomas C. Peterson, William M. Connolley i John Fleck - postawili dokładnie takie pytanie, jakie warto postawić dziś: czy rzeczywiście środowisko naukowe przewidywało wówczas rychłą epokę lodową, czy obraz ten powstał później z mieszaniny prawdziwych badań, medialnych nagłówków i wybiórczo cytowanych dokumentów?
Dokument mówi coś odwrotnego
Badacze przeanalizowali literaturę dotyczącą przyszłych zmian klimatu z lat 1965-1979. W opublikowanej wersji przeglądu znaleźli siedem prac wskazujących przyszłe ochłodzenie, 44 wskazujące ocieplenie oraz 20 zaliczonych do kategorii neutralnej.
“There was no scientific consensus in the 1970s that the Earth was headed into an imminent ice age.” - Peterson, Connolley i Fleck, 2008.
To nie oznacza, że nikt nie przewidywał ochłodzenia. Przeciwnie - takie prace istniały. Nie oznacza też, że ówczesna klimatologia znała odpowiedzi na dzisiejszym poziomie. Autorzy przeglądu podkreślają, że nauka o klimacie była wówczas znacznie bardziej rozproszona: jedni badacze zajmowali się dwutlenkiem węgla, inni aerozolami, jeszcze inni historią zlodowaceń i ruchami orbitalnymi Ziemi.
Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy tę rzeczywistą niepewność zamieniamy w zdanie: „naukowcy mieli konsensus, że zaraz nadejdzie epoka lodowa”. Podlinkowany dokument takiej tezy nie wspiera.
Skąd zatem wzięła się epoka lodowa?
Wątek chłodzenia nie powstał z niczego. Rekonstrukcje temperatur dostępne w latach 60. wskazywały na spadek temperatur od około lat 40. Szczególnie mocno widoczny był on na półkuli północnej. Naukowcy próbowali zrozumieć jego przyczynę.
Jednym z podejrzanych były aerozole - drobne cząstki obecne w atmosferze. Część z nich odbija promieniowanie słoneczne i może działać chłodząco. W 1971 roku S. Ichtiaque Rasool i Stephen Schneider badali scenariusz bardzo dużego wzrostu koncentracji aerozoli. Ich model wskazywał, że przy odpowiednio wielkim wzroście ilości cząstek efekt chłodzący mógłby być bardzo silny.
Był to jednak scenariusz warunkowy, a nie ogłoszenie daty rozpoczęcia epoki lodowej. Kolejne badania poprawiały zarówno opis aerozoli, jak i wpływu rosnącego stężenia CO2. Pod koniec dekady przewaga efektu cieplarnianego na skali dziesięcioleci i stuleci stawała się coraz wyraźniejsza.
Warto zapamiętać: aerozole mogą chłodzić klimat, a gazy cieplarniane go ogrzewają. Spór lat 70. dotyczył między innymi tego, który efekt okaże się silniejszy.
Rok 1976 i prawdziwe zlodowacenie
Jest jeszcze jeden element układanki. W 1976 roku James Hays, John Imbrie i Nicholas Shackleton opublikowali w „Science” przełomową pracę o orbitalnym mechanizmie epok lodowych. Pokazali związek wielkich zmian klimatu z cyklicznymi zmianami parametrów orbity i osi Ziemi.
Na tej podstawie można było mówić o naturalnym długoterminowym trendzie prowadzącym w stronę kolejnego zlodowacenia. Tyle że autorzy sami zastrzegli dwie rzeczy. Ich przewidywanie dotyczyło naturalnej części zmian klimatu i nie uwzględniało antropogenicznego wpływu spalania paliw kopalnych. Po drugie, chodziło o procesy orbitalne działające w skalach około 20 tysięcy lat i dłuższych.
„Za kilka tysięcy lat naturalna konfiguracja może sprzyjać lodowi” i „za kilkanaście lat zacznie się katastrofalna epoka lodowa” to dwie całkowicie różne tezy.
National Geographic naprawdę pisał o chłodzie
Tu sceptycy mają jednak punkt, którego nie należy zamiatać pod dywan. Media lat 70. rzeczywiście chętnie opowiadały o chłodniejszej przyszłości. W 1975 roku Newsweek opublikował słynny tekst „The Cooling World”. W listopadzie 1976 roku National Geographic wydał obszerny materiał Samuela W. Mathewsa „What’s Happening to Our Climate?”.
Przegląd Petersona i współautorów wymienia go jako część ówczesnego medialnego zainteresowania chłodzeniem. Jednocześnie pokazuje coś równie ważnego: nawet w mediach nie istniała jednolita linia. W tym samym okresie pojawiały się teksty o możliwości przyszłego ocieplenia.
To rozróżnienie jest kluczowe. Istnienie sensacyjnego artykułu nie dowodzi konsensusu naukowego. Dowodzi natomiast, że media potrafią wybierać z szerokiego pola naukowej niepewności scenariusz najbardziej dramatyczny.
A potem przyszło przeludnienie?
Strach przed wzrostem liczby ludności był szczególnie silny od lat 60. i 70. Katastroficzne wizje głodu, niedoborów surowców i załamania systemów społecznych trafiały do książek, telewizji i prasy. Część najbardziej dramatycznych prognoz nie spełniła się.
Nie oznacza to, że wzrost ludności był wymysłem. Populacja świata rzeczywiście wzrosła ogromnie. Zmieniły się jednak również plony, technologie rolnicze, handel, śmiertelność, edukacja i - co szczególnie ważne - dzietność.
Najnowsza rewizja World Population Prospects ONZ szacowała światową populację na około 8,2 miliarda ludzi w 2024 roku. Według centralnej projekcji ma ona osiągnąć około 10,3 miliarda w połowie lat 2080., po czym do końca stulecia nieznacznie się zmniejszyć.
To dobry przykład różnicy między scenariuszem a proroctwem. Prognoza demograficzna zmienia się, gdy zmieniają się dane o dzietności, długości życia i migracji. Nie jest obietnicą, że przyszłość musi wyglądać dokładnie tak.
A co z globalnym ociepleniem?
Fakt, że media pół wieku temu potrafiły przesadzić z opowieścią o chłodzeniu, nie rozstrzyga pytania o współczesne ocieplenie. To trzeba badać niezależnie.
Dzisiejszy obraz nie wynika z jednej okładki ani jednego modelu. Opiera się między innymi na pomiarach temperatury, wzroście koncentracji gazów cieplarnianych, zawartości ciepła w oceanach, zmianach lodowców, poziomu morza i bilansu energetycznego planety.
IPCC w szóstym raporcie ocenia, że wpływ człowieka na ocieplenie atmosfery, oceanów i lądów jest jednoznaczny. WMO podała natomiast, że 2025 rok był drugim lub trzecim najcieplejszym w historii pomiarów, około 1,43°C powyżej średniej z lat 1850-1900. Lata 2015-2025 były jedenastoma najcieplejszymi latami w całym instrumentalnym zapisie.
Można również sprawdzić stare prognozy klimatyczne przeciw rzeczywistości. Analiza modeli publikowanych między 1970 a 2007 rokiem wykazała, że większość z nich dość dobrze odtworzyła późniejsze tempo globalnego ocieplenia, zwłaszcza kiedy uwzględniono różnicę między zakładanym a rzeczywistym wzrostem wymuszeń klimatycznych.
Ciekawostka: w retrospektywnym teście 14 z 17 dawnych projekcji było zgodnych z obserwacjami po uwzględnieniu rzeczywistej zmiany wymuszenia klimatycznego.
Gdzie w tym „metody faraonów”?
Można użyć takiego porównania jako metafory: władza od tysiącleci korzystała ze strachu, autorytetu i przewagi informacyjnej. Ale metafora nie jest dowodem historycznym.
Żeby wykazać, że chłodzenie, przeludnienie i globalne ocieplenie były kolejnymi etapami jednego skoordynowanego programu zastraszania ludzkości, potrzebowalibyśmy dokumentów pokazujących taki zamiar, ciągłość instytucjonalną i mechanizm działania. W sprawdzonych materiałach takich dowodów nie ma.
Jest za to coś bardziej przyziemnego i lepiej udokumentowanego: media lubią mocne scenariusze. Politycy wybierają z nauki to, co wspiera ich argument. Odbiorcy zapamiętują dramatyczny nagłówek znacznie dłużej niż przedział niepewności w pracy naukowej.
I właśnie dlatego przypadek epoki lodowej z lat 70. jest ważny. Nie dlatego, że dowodzi wielkiego klimatycznego oszustwa. Pokazuje, jak łatwo pomylić realną debatę naukową z medialną narracją - a potem, pół wieku później, medialną narrację z dawnym „konsensusem nauki”.
ŹRÓDŁA
- Peterson, Connolley, Fleck - The Myth of the 1970s Global Cooling Scientific Consensus
- Bulletin of the American Meteorological Society - publikacja Petersona, Connolleya i Flecka
- Science - Hays, Imbrie, Shackleton: Variations in the Earth's Orbit: Pacemaker of the Ice Ages
- Science - Rasool i Schneider: Atmospheric Carbon Dioxide and Aerosols
- National Research Council - Carbon Dioxide and Climate: A Scientific Assessment, 1979
- IPCC AR6 - The Physical Science Basis, Summary for Policymakers
- World Meteorological Organization - State of the Global Climate 2025
- United Nations - World Population Prospects 2024
- Geophysical Research Letters - Evaluating the Performance of Past Climate Model Projections