Hotel Ritz, Place Vendôme, okupowany Paryż. Za jego drzwiami nadal istnieje świat miękkich dywanów, luster i elegancji, choć kilka ulic dalej obowiązuje zupełnie inna rzeczywistość. W tym hotelu mieszka Gabrielle „Coco” Chanel - kobieta, która już przed wojną stała się symbolem nowoczesnej francuskiej mody.
To właśnie wojenne lata należą do najbardziej niewygodnych fragmentów jej biografii. Są w nich niemiecki oficer wywiadu, próba wykorzystania antyżydowskich przepisów, kryptonim „Westminster”, numer F-7124 oraz niezwykła operacja, której celem miało być dotarcie do Winstona Churchilla.
Problem zaczyna się wtedy, gdy próbujemy sprowadzić całą historię do jednego zdania: „Coco Chanel była nazistowską szpiegiem”. Dokumenty pokazują coś poważnego, ale zarazem bardziej skomplikowanego.
Ritz w okupowanym Paryżu
Gdy Francja przystąpiła do wojny we wrześniu 1939 roku, Chanel zamknęła swój dom haute couture. Sprzedaż perfum i akcesoriów przy rue Cambon jednak trwała. Po niemieckiej klęsce Francji projektantka pozostała w Paryżu i podczas okupacji mieszkała w hotelu Ritz.
Nie było to dla niej nowe miejsce. Chanel korzystała z Ritzu już przed wojną, a hotel znajdował się niemal obok jej zawodowego świata przy rue Cambon. Po wejściu Niemców sytuacja tego miejsca zmieniła się jednak zasadniczo. Część hotelu została zajęta przez przedstawicieli niemieckich władz i wojska. Luksusowy Ritz stał się jednym z najbardziej osobliwych punktów okupowanego Paryża - przestrzenią, w której przedwojenna elita spotykała się z nową rzeczywistością okupacji.
Chanel pozostała wewnątrz tego świata.
Warto zapamiętać: pobyt Chanel w Ritzu nie jest sam w sobie dowodem współpracy z Niemcami. Znaczenie ma dopiero połączenie miejsca z jej relacjami, działalnością biznesową i kontaktami z niemieckim aparatem wywiadowczym.
Oficer, który nie był tylko kochankiem
Jedną z najważniejszych osób wojennego życia Chanel został baron Hans Günther von Dincklage. Łączyła ich relacja uczuciowa. Nie był jednak wyłącznie niemieckim dyplomatą czy salonowym playboyem. Był związany z niemieckimi strukturami wywiadowczymi.
To zasadniczo zmienia kontekst. Chanel nie tylko mieszkała w hotelu, w którym przebywali przedstawiciele okupanta. Jej najbliższy partner należał do świata niemieckich służb.
Po latach w archiwach francuskich służb odnaleziono dokument dotyczący projektantki. Pojawia się w nim pseudonim „Westminster” oraz numer agenturalny F-7124. Kryptonim nawiązywał do dawnego partnera Chanel - księcia Westminsteru - dzięki któremu w latach 20. poznała brytyjskie elity, w tym Winstona Churchilla.
To jeden z najmocniejszych elementów całej historii. Ale również tutaj trzeba uważać z uproszczeniem.
Frédéric Queguineur, odpowiedzialny za francuskie archiwa służb specjalnych, zwracał uwagę, że rejestracja Chanel przez niemiecki wywiad oznaczała, iż mogła być traktowana jako źródło informacji lub osoba zdolna wykonać zadanie. Z samych akt nie można jednak ustalić, czy w każdym przypadku była świadoma statusu, jaki nadawali jej Niemcy.
Parfums Chanel i antyżydowskie prawo
Istnieje jednak inny epizod, w którym problem świadomości jest znacznie mniejszy.
Od 1924 roku biznes perfumeryjny Chanel był związany z rodziną Wertheimerów. To oni posiadali większościowy udział w Parfums Chanel, przedsiębiorstwie stojącym między innymi za sukcesem Chanel N°5. Coco od dawna uważała ten układ za dla siebie niekorzystny.
Okupacja stworzyła nową sytuację. Wertheimerowie byli Żydami, a w okupowanej Francji wprowadzono mechanizmy „aryzacji” żydowskiego majątku.
Chanel próbowała wykorzystać tę sytuację do zmiany układu własnościowego Parfums Chanel. Jej plan jednak nie zadziałał. Wertheimerowie jeszcze wcześniej zabezpieczyli przedsiębiorstwo, przekazując kontrolę francuskiemu przemysłowcowi Félixowi Amiotowi. Po wojnie firma wróciła do rodziny.
To jeden z najbardziej niewygodnych elementów jej biografii, ponieważ nie dotyczy już jedynie kontaktów towarzyskich czy przebywania w otoczeniu okupantów. Pokazuje próbę wykorzystania systemu stworzonego do usuwania Żydów z życia gospodarczego.
Operacja „Modellhut”
Jeszcze bardziej niezwykła historia rozegrała się pod koniec wojny.
Chanel miała coś, czego niemiecki aparat władzy nie mógł łatwo zdobyć: osobiste kontakty w najwyższych kręgach brytyjskich. Przed wojną znała Winstona Churchilla i środowisko brytyjskiej arystokracji.
W 1943 roku pojawił się pomysł wykorzystania właśnie tych znajomości. W operacji określanej kryptonimem „Modellhut” Chanel miała pomóc w przekazaniu Brytyjczykom sygnału dotyczącego możliwości politycznych rozmów z przedstawicielami niemieckiego aparatu władzy.
W plan zaangażowany był Walter Schellenberg - jedna z ważnych postaci aparatu bezpieczeństwa III Rzeszy. Chanel udała się do Madrytu, gdzie poprzez swoje znajomości próbowano otworzyć kanał prowadzący w stronę Brytyjczyków i ostatecznie Churchilla.
Operacja nie osiągnęła celu.
Sam fakt jej istnienia jest jednak ważniejszy od efektu. Pokazuje bowiem, że kontakty Chanel z niemieckim aparatem w czasie wojny wykraczały poza przypadkowe spotkania w hotelowych korytarzach.
Ciekawostka: znajomość Chanel z Winstonem Churchillem nie była wojennym wymysłem. Poznała go wiele lat wcześniej dzięki związkom z brytyjską arystokracją.
Co wydarzyło się po wyzwoleniu?
W 1944 roku Paryż został wyzwolony. Chanel została zatrzymana w hotelu Ritz przez francuskie siły wewnętrzne w związku z jej relacją z von Dincklagem. Po krótkim przesłuchaniu została zwolniona.
Wokół tego wydarzenia przez lata narosła kolejna legenda - że pomóc miał jej osobiście Winston Churchill. Taka wersja pojawia się w części biografii i opowieści o Chanel, ale nie ma wystarczająco mocnych podstaw, by przedstawiać ją jako ustalony fakt.
Chanel przeniosła się później do Szwajcarii i przez wiele lat pozostawała poza światem paryskiej haute couture. Powróciła do mody w 1954 roku. Jej nazwisko ponownie zaczęło oznaczać przede wszystkim tweedowe kostiumy, perfumy, elegancję i luksus.
Wojenna przeszłość pozostała w cieniu.
Agentka czy oportunistka?
Dokumenty nie pozwalają uczciwie sprowadzić Chanel ani do niewinnej artystki przypadkowo otoczonej Niemcami, ani do filmowego obrazu zawodowej szpieg działającej przez całą wojnę na rozkaz Berlina.
Wiemy, że mieszkała w Ritzu podczas okupacji. Wiemy o jej wieloletniej relacji z von Dincklagem. Wiemy, że niemiecki aparat wywiadowczy rejestrował ją pod numerem F-7124 i kryptonimem „Westminster”. Wiemy o jej udziale w próbie wykorzystania kontaktów z Brytyjczykami. Wiemy też, że próbowała wykorzystać antyżydowską politykę gospodarczą okupanta we własnym sporze biznesowym.
Nie wiemy natomiast, czy każda późniejsza opowieść o jej działalności agenturalnej wiernie oddaje zakres jej rzeczywistego zaangażowania.
Warto zapamiętać: najciekawsza część tej historii nie wymaga sensacyjnego dopisywania faktów. Udokumentowane decyzje Coco Chanel wystarczą, by legenda jednej z największych ikon XX wieku stała się znacznie bardziej niewygodna.
Ritz pozostał symbolem Chanel jeszcze długo po wojnie. Wróciła tam na stałe w latach 50. i właśnie w swoim pokoju w tym hotelu zmarła w 1971 roku. Dziś Ritz posiada apartament noszący jej imię.
Ale kiedy patrzymy na eleganckie fotografie Chanel wykonane w tym miejscu, warto pamiętać, że między przedwojennym luksusem a powojenną legendą istnieje jeszcze jeden Ritz - Ritz okupowanego Paryża.
ŹRÓDŁA
- Palais Galliera - Gabrielle Chanel. Fashion Manifesto, chronologia życia i działalności projektantki
- Ritz Paris - historia Gabrielle Chanel i hotelu
- Victoria and Albert Museum - Gabrielle Chanel in Britain
- The Guardian - francuskie archiwa wywiadowcze dotyczące Coco Chanel
- Hal Vaughan - Sleeping with the Enemy: Coco Chanel's Secret War
- The Metropolitan Museum of Art - Gabrielle Coco Chanel and the House of Chanel