Powiązane wpisy
Lustrzana pułapka oceny. Gdy AI przestaje sprawdzać, a zaczyna nas odbijać
Późnym wieczorem pytasz AI o opinię. Odpowiedź przychodzi szybko, jest składna, spokojna i podejrzanie zgodna z tym, co sam podejrzewałeś od początku. Czy to jeszcze analiza, czy już lustro? Sprawdzamy, z jakich mechanizmów składa się lustrzana pułapka oceny, jak działa w epoce generatywnej AI i jak nie pomylić odbicia własnych przekonań z obiektywną oceną.
Książulo i Żabka. Gorzki smak MUALA
Mrożona pizza Książula za 24,99 zł podbija Żabki. Niemal równocześnie byli franczyzobiorcy sieci opowiadają o zadłużeniu, wyczerpującej pracy i sporach o rozliczenia. Naklejka MUALA, dotąd kojarzona z kulinarnym wyróżnieniem, stała się marką handlową. Czy jesteśmy świadkami genialnego biznesu, czy początku kryzysu wiarygodności?
Globalne zlodowacenie
W latach 70. media naprawdę pisały o nadchodzącym ochłodzeniu, a National Geographic poświęcił zmianom klimatu dziesiątki stron. Czy był to jednak naukowy konsensus, który później po cichu zamieniono na globalne ocieplenie? Podlinkowana praca przynosi odpowiedź znacznie bardziej niewygodną zarówno dla alarmistów, jak i sceptyków.
Ostatnia noc Marilyn Monroe
Marilyn Monroe znaleziono martwą 5 sierpnia 1962 roku, ale ta sprawa nigdy naprawdę nie wyszła z obiegu. Sprawdzamy, co wynika z oficjalnych ustaleń, które elementy budzą pytania i dlaczego najbardziej filmowe teorie nie zawsze są najmocniejsze dowodowo.
Fundacja Nautilus. Między popularyzacją tajemnic a budowaniem polskiego archiwum niewyjaśnionych historii
Fundacja Nautilus to jedno z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce miejsc, w których zbierane są relacje o UFO, duchach, reinkarnacji i innych zjawiskach niewyjaśnionych. Ten tekst nie rozstrzyga, czy te historie są prawdziwe. Sprawdza coś trudniejszego: gdzie kończy się popularyzacja tajemnicy, a zaczyna archiwum świadectw, które mówią wiele nie tylko o zjawiskach, lecz także o nas.
Czy AI zaczyna zastępować Google? I kto na tym naprawdę zarabia?
Przez dwie dekady Google było główną mapą internetu. Teraz coraz częściej pytamy nie wyszukiwarkę, lecz model AI, który od razu podaje odpowiedź. Sprawdzamy, czy to naprawdę koniec Google, czy raczej początek nowej wojny o uwagę, reklamy i kontrolę nad decyzją użytkownika.
Kara śmierci na oczach świata
Christa Pike przeżyła egzekucję, która miała zakończyć jej życie. Tymczasem amerykańskie władze zapowiedziały transmisję na żywo rozstrzelania Nidala Hasana, sprawcy masakry w Fort Hood. Dwie różne historie przywracają pytanie nie tylko o sens kary śmierci, ale też o granice publicznego pokazywania państwowej przemocy. Czy egzekucja oglądana przez miliony ludzi jest lekcją sprawiedliwości, czy spektaklem?
Syreny w Lublinie: granice alarmu
17 września w Lublinie zawyły syreny, uczniowie schodzili do piwnic, a rodzice dzwonili do szkół. Jednocześnie rosyjski dron eksplodował około czterech kilometrów od polskiej granicy. Czy był to przykład zasady „lepiej ostrzec za wcześnie”, czy początek problemu z nadmiarem alarmów?
Retro gry: sentymentalny powrót czy elegancki recykling lat 90.?
Dla jednych to wehikuł czasu. Dla innych bardzo nowoczesny model monetyzowania starych emocji. Sprawdzamy, czym naprawdę różnią się ordynarna emulacja, remaster i remake, gdzie retro ratuje historię gier, a gdzie zamienia się w sklep z drogim sentymentem.
Dzieciństwo wrzucone do sieci
Rodzice publikują pierwsze uśmiechy, urodziny, wakacje i szkolne sukcesy. W ten sposób dziecko może otrzymać cyfrową historię, zanim samo nauczy się korzystać z internetu. Sprawdzamy, jakie realne zagrożenia niesie sharenting - od utraty prywatności po wykorzystanie zdjęć przez generatywną AI.
Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną
„Teksańska masakra piłą mechaniczną” przez dekady obrosła przekonaniem, że pokazuje prawdziwą zbrodnię. W rzeczywistości Leatherface, jego rodzina i tytułowa masakra są fikcją. Za filmem kryje się jednak prawdziwa sprawa Eda Geina - oraz kilka innych inspiracji, które kino złożyło w jeden wyjątkowo skuteczny koszmar.
Skąd się wzięło 10% mózgu?
Od ponad stu lat po kulturze krąży przekonanie, że człowiek korzysta jedynie z 10% mózgu. Neuronauka dawno je obaliła, lecz historia narodzin tej liczby okazuje się bardziej złożona niż słynny „cytat Einsteina”. To opowieść o tym, jak metafora ludzkiego potencjału zmieniła się w pseudonaukową statystykę.